sobota, 2 stycznia 2016

Rozdział 5 - Wierzę, że wiem

Godzina 14:36 Dom państwa Castillo


Leon
To pisanie piosenki w ogóle nam nie wychodziło. Próbowaliśmy też poszukać czegoś w internecie. Ale to na nic. Piosenka byłabalbo nudna, albo za bardzo skoczna, ale w ogóle nie dawała odczuwać, że jest o miłość. Ale skończyliśmy z szukaniem w internecie bo przecież, jeżeli chcemy zostać prawdziwymi artystami to nie możemy zgapiać od innych. W końcu po godzinie napisaliśmy pierwszą zwrotkę, którą ja miałbym śpiewać:


Nie mów mi, o czym myślisz
Wierzę, że wiem
Tylko spójrz na mnie chwilę
A odgadnę to
Tak trudno było kochać cię, i przestawać kochać
I na końcu tej drogi znajdywać siebie kolejny raz


- To co Leon, koniec na dzisiaj, co ? - powiedziała trochę zmęczona Violetta


- Tak, tak. To ja już pójdę - posłałem jej uśmiech - To do jutra, cześć.


Dałem jej całusa w policzek i wyszedłem z jej pokoju, na dole spotkałem tylko jej tatę z którym się przywitałem i poszedłem w swoją stronę, czyli do wyjścia. Chciałbym spędzić z nią trochę więcej czasu i żeby to było tak, że będzie chciała się ze mną spotkać tylko dlatego, że mamy obowiązek szkolny tylko tak z własnej woli.


Violetta


Poszłam spać bardzo późno bo około 24 ale to dlatego, że myślałam nad dalszym tekstem piosenki. Wymyśliłam zwrotę, którą ja bym mogła zaśpiewać:


W twoich oczach nie ma tajemnic
Mogę to zobaczyć
Zawsze masz słowa,
Które sprawiają, że czuję się dobrze
Tak trudno było kochać, i powracać do miłość
Jeśli miłość jest prawdziwa, wszystko może się stać


Postanowiłam wysłać Leonowi wiadomość o tym, że mam dalszą część piosenki


Do: Leon
23:38


Leon, Leon ! Mam kolejną zwrotkę !


Od: Leon
23:40


Naprawdę ?


Do: Leon
23:41


Nie, na żarty. No pewnie, że naprawdę, idioto ! Jutro rano Ci pokażę. Dobranoc


Od: Leon
23:43


Dobranoc, Viola xx


Leon odpisał, a ja dopiero poszłam spać, chciało mi się bardzo, gdy jeszcze ją pisałam, ale mam postanowienie, że jak coś zacznę to muszę skończyć, no i skończyłam. W myślach próbowałam sobie jeszcze ułożyć melodię do tej piosenki ale nic nie przychodziło mi do głowy.


Mój budzik obudził mnie o 6:55. Wstałam i poszłam do łazienki. Ubrałam czarne leginsy i do tego crop top z tego powodu, że mamy lato i na dworze już jest cieplutko pomimo tego, że jest 7:20. Zrobiłam lekki makijaż, czyli pomalowałam rzęsy i nałożyłam kremu BB, usta pomalowałam ale szminką, żeby mi nie pękały. Tak ubrana i pomalowana zeszłam na dół zjeść śniadanie przygotowane przez gosposie. Gdy zjadłam minęło akurat 15 minut. Wzięłam torbę i wyszłam z domu do szkoły. Szłam i znowu próbowałam ułożyć melodię do piosenki, tak się zamyśliłam, że wpadłam na kogoś i upadliśmy.


Leon


Przyglądałem się pewnej sytuacji. Natomiast, jakiś chłopak podnosi się z ziemi po czym pomaga wstać Violettcie. Śmiali się. Porozmawiali trochę. Potem tak jakby się pożegnali, a Violetta poszła w stronę szkoły. Zawołałem ją i podbiegłem w jej stronę.


- Cześć, masz tą piosenkę ? - zapytałem


- Cześć Leon, mam.


Zaczęła szukać w swojej torbie. Po chwili dała mi kartkę. Szybko zlustrowałem tekst, po czym powiedziałem:


- Violetta, ta zwrotka jest piękna. - oznajmiłem słodko.


- Dziękuję - powiedziała troszkę zarumieniona, czy to ja tak na nią zareagowałem ?


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz