środa, 8 lipca 2015

Rozdział 8



1,5 roku później

Wszyscy moi przyjaciele mnie zostawili pół roku temu. A Leon wyjechał ponad rok temu. Obiecał pisać, dzwonić, a nie zrobił nic. Naprawdę. Może znalazł sobie nową przyjaciółkę i o mnie zapomniał. W tej chwili strumyk krwi płynie po mojej ręce. Ta tnę się, ale nie dużo. To pozwala mi zapomnieć choć na chwilę o Verdasie. Wstałam z łóżka i podeszłam do szafki na przeciwko, wysunęłam jedną z wielu szuflad i wyciągałam malutkie pudełeczko do którego schowałam zużyte żyletki. Schowałam pudełko z powrotem i poszłam usiąść na łóżko. Po minucie siedzenia do pokoju weszła moja mama.
- Violu, chodź na kolacje
- Nie jestem głodna.
- Ale zjadłaś na śniadanie tylko jedną kromkę chleba z samym masłem i szynką.
- Ale mamo, nie jestem głodna.
- Zjedz chociaż jednego naleśnika.
- Jednego.
- Choć. - zeszłyśmy na dół po czym usiadłam do stołu i czekałam, aż mi przyniesie jedzenie. Po 5 minutach naleśnika już nie było.
- Dziękuje - powiedziałam i poszłam.
- Na zdrowie, uśmiechnij się - powiedziała gdy byłam na schodach. Zignorowałam to co powiedziała i poszłam dalej. Nie umiem się uśmiechać tak jak dawniej. Chcąc wejść do pokoju, usłyszałam:
- Za godzinę przyjdą Państwo Ferro z córką.
- I dopiero teraz mi to mówisz ? - odkrzyknęłam
- Zapomniałam.
- Super, fajnie.  - powiedziałam i weszłam do pokoju.

~ 2 godziny później ~

Siedzimy z Ludmiłą, córką państwa Ferro, w moim pokoju od jakiś 35 minut, nawet nieźle się dogadujemy.
- Viola, czy Ty masz depresje ?
- Yyy, ja nie wiem, ale raczej nie.
- Mi się wydaje, że masz. Prawie w ogóle się nie odzywasz, nie chcesz jeść i widziałam co Ty masz na rękach. - powiedziała poważnie
- Lu, przestań.
- Ale z tym trzeba coś zrobić. Czy Ty kogoś ważnego straciłaś ? - zapytała
- To znaczy... Rok temu mój tata miał wypadek samochodowy a półtora roku temu mój przyjaciel wyjechał, obiecał, że będzie pisać, dzwonić, a przez tyle czasu nie dał żadnego znaku życia.
 - Przykro mi - powiedziała po czym mnie przytuliła
Rozmawiałyśmy jeszcze trochę po czym Ludmiła musiała iść już ze swoimi rodzicami do domu, a ja ubrałam się w piżamę i poszłam spać

~ Leon ~

Właśnie wracam z rodzicami z tego głupiego Madrytu. Dopiero wsiedliśmy do samolotu, jest 23 więc rano jakoś będziemy. Jejku... Viola, nie zapomniałem o niej, wręcz przeciwnie myślałem o niej codziennie. Bałem się napisać, zadzwonić. Chyba dlatego, że bałem się usłyszeć, że ma mnie dość albo, że coś jej jest, a mnie nie ma przy niej.
Boże... A obiecałem jej to. Jestem najgorszym przyjacielem jakiego mogła mieć. Jestem beznadziejny.

~ Violetta ~

Jak zwykle obudziłam się w złym humorze. Była godzina 10, odczytałam smsa od Lu

Od: Ludmiła
Hej kochana, idziemy się gdzieś przejść ?


Do: Ludmiła
No nie wiem...


Od: Ludmiła
No dawaj


Do: Ludmiła
Dobra, okej


Od: Ludmiła
Będę po Ciebie za 1O minut


Do: Ludmiła
Nie !


Od: Ludmiła
Czm ?


Do: Ludmiła
Bo ja dopiero wstałam, muszę się uszykować i wgl


Od: Ludmiła
Aaaa, okej hahah :D


Do: Ludmiła
To przyjdź za godzinkę, okej ?


Od: Ludmiła
Spox:)


~ Leon ~

Od jakiś 3 godzin jesteśmy w Buenos Aires, już w domu. Po podróży nie szedłem spać bo spałem w samolocie prawie całą drogę.
Jak dobrze być w domu ! W którym nie było mnie prawie dwa lata i w tak krótkim czasie tak bardzo się zmieniłem. Jestem bardziej opiekuńczy, wydoroślałem, włosy mam bardziej postawione do góry i jestem bardziej silniejszy.
Zjadłem trochę późne śniadanie, porozmawiałem jakieś 20 minut z mamą po czym poszedłem się rozpakować. Rozpakowywanie zajęło mi jakieś 25 minut. Ubrałem swoje air maxy i wyszedłem do parku się przewietrzyć.
Szedłem powoli i nagle zobaczyłem dobrze mi znaną twarz -
To Violetta - pomyślałem, szła z jakąś dziewczyną, schowałem się za drzewem i je obserwowałem. Violetta to już nie ta sama dziewczyna, schudła, oczy ma całe podkrążone, widzę to wszystko bo nie są, aż tak daleko, gdy ta blondyna się śmieje to szatynka nawet nie uniesie kącika ust. Czy to przeze mnie ?

***

Jejku xD Możecie mnie zabić ( o ile ktoś jest ) że rozdział po miesiącu ale nie mogłam napisać.
Przepraszam, że przychodzę do Was z takimi wypocinami :D

2 komentarze:

  1. Cudowny! Czekam na nexta! Mam nadzieję że z Viola będzie lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Biedna Viola.. ktoś musi jej pomóc. Mam nadzieję, że Leon ją wesprze i pomoże zapomnieć o przykrych doświadczeniach z tatą. Czekam na nexta. Całuję :*

    http://jorgemyuniverse.blogspot.com/ - u mnie również nowy rozdział ;)

    OdpowiedzUsuń